Przejdź do artykułu
2016-10-07 | W magazynie

Pociąg do szczupłego

Wózki widłowe to typowy element każdej floty pojazdów transportu wewnętrznego. Służą w magazynach i halach produkcyjnych już od kilkudziesięciu lat, świetnie wywiązując się z roli transporterów poziomych i pionowych. Czy ich pozycja jest niezagrożona? Raczej tak, choć specjaliści twierdzą, że w wielu przypadkach konkurencją dla typowych widlaków mogą być zestawy transportowe, zwane pociągami Mizusumashi.
Pociągi Mizusumashi są typowymi rozwiązaniami stosowanymi do zasilania linii produkcyjnych (pomagają dostarczać komponenty z magazynu). Szczególnie przydatne okazują się np. w sektorze automotive. Produkcja wymaga w niektórych przypadkach zastosowania niestandardowych rozwiązań, dotyczy to również transportu. I nie chodzi wyłącznie o dowóz gotowych pojazdów do ich ostatecznych sprzedawców, ale o transport wewnętrzny tam, gdzie samochody lub części do nich są wytwarzane. Gdzie jak gdzie, ale to właśnie w fabrykach aut tak często spotkać można różnego rodzaju holowniki. Walorem jest m.in. to, że dzięki możliwości podpięcia kilku przyczep można dowolnie dobierać ilość i rodzaj jednostek ładunkowych (palety, kosze, pojemniki). Transport towarów z wykorzystaniem ciągników jest więc bardzo elastyczny. Specjaliści podkreślają, że w pewnym sensie można mówić o współzawodnictwie wózków widłowych i pociągów logistycznych. Te ostatnie wygrywają w miejscach, gdzie potrzeba głównie transportu poziomego. Obecnie obsługa produkcji polega na odchudzaniu, czyli zapewnieniu dostaw komponentów w odpowiednim czasie i odpowiedniej ilości na stanowisko robocze lub magazyn podręczny. Elastyczne dostawy, realizowane za pośrednictwem pociągów logistycznych mogą w tym odchudzaniu bardzo pomóc.
 
Gdzie pociągi czują się najlepiej?

Stosowanie zestawów transportowych zamiast tradycyjnych wózków widłowych ma miejsce przede wszystkim tam, gdzie znajduje to uzasadnienie ekonomiczne. A jest takich miejsc sporo, bowiem zestaw transportowy może składać się nawet z kilku wagonów, na których znajdują się komponenty do zaopatrzenia części czy całej linii produkcyjnej lub do odbioru wytwarzanych na tej linii komponentów. Kierowca, wykonując jeden cykl transportowy, jest w stanie osiągnąć podobny rezultat w procesie logistycznym do tego, który operator wózka widłowego uzyskuje w kilku etapach (jeden pociąg transportowy jest zatem w stanie zastąpić kilka wózków). Ważna jest także możliwość dokładnego dopasowania poszczególnych wózków, elementów pociągu do charakterystyki danej firmy, a nawet do konkretnego „gniazda” odbioru (na wagonach pociągu można w bardziej elastyczny sposób konfigurować ilość i gabaryty przewożonych pojemników z komponentami dostarczanymi w określone miejsce). Bynajmniej nie oznacza to, że typowe widlaki mogą wkrótce odejść w zapomnienie. Są obszary, w których bywają niezastąpione, zwłaszcza tam, gdzie poza transportem poziomym w grę wchodzi też przemieszczanie w pionie. W istocie zatem pociągi i wózki uzupełniają się. Niewątpliwą zaletą pociągów jest możliwość taniego, wysokowydajnego i bezpiecznego transportu (pociągi warto przede wszystkim stosować tam, gdzie zachowana jest powtarzalność procesów, gdzie można utworzyć pętlę oraz gdzie da się ustalić takt dostaw). Typowych wózków nie da się natomiast zastąpić np. przy wysokim składowaniu. Wiadomo też że pociągiem można dostarczyć jednorazowo większą, niż ma to miejsce w przypadku wózków ilość towarów. - Pociągi najczęściej stosowane są w obszarach magazynów niskiego składowania typu Kanban, których obsługa nie wymaga stosowania wózków widłowych, lub na tzw. peronach, gdzie towar dostarczony w systemie just-in-time przygotowywany jest do dalszej dystrybucji na produkcji – konkluduje Wojciech Wąsik, Dyrektor, WAMECH. Zdaniem Filipa Twardowskiego, Kierownika projektu, LKE Polska obok kwestii architektury i rozplanowania przestrzeni magazynowej, istotnym czynnikiem we wdrażaniu rozwiązań opartych o pociągi Mizusumashi jest branża. - Prym wiodą przede wszystkim firmy silnie ukierunkowane na innowacyjność i doskonalenie procesów produkcyjnych. Chodzi m.in. o producentów elektroniki, urządzeń i oczywiście całą tzw. gałąź „automotive”. Pociągi Mizusumashi stoją w jednym szeregu z takimi pojęciami jak Lean Manufacturing czy metodologia just-in-time. Siłą rzeczy, każda firma, która chce się liczyć w przemyśle będzie w końcu zmuszona do wdrożenia ich na jakimś etapie produkcji – stwierdza nasz rozmówca.
 
Zestawy transportowe znajdują szerokie zastosowanie w zakładach, gdzie cykliczny transport poziomy jest warunkiem zachowania wydajności produkcji.

Podobną opinie prezentuje Łukasz Kobus, Senior Doradca Techniczny, WDX Podkreśla, że zestawy transportowe znajdują szerokie zastosowanie w zakładach gdzie cykliczny transport poziomy jest warunkiem zachowania wydajności produkcji. Mają możliwość pracy w wąskich korytarzach, walorem jest różnorodność transportowanych materiałów oraz możliwość dowolnej modernizacji przyczep transportowych, tak aby dostosować je do specyfiki konkretnego zakładu. – Należy brać pod uwagę wiele czynników, w tym: wielość organizacji, kierunek rozwoju, aktualną flotę posiadanych urządzeń i jej kompletność, stopień, w jakim wykorzystane zostaną nowe rozwiązania i korzyści płynące z ich zastosowania w korelacji z kosztami – mówi Ł Kobus.
 
Policzyć efekty

Trudno precyzyjnie wyliczyć korzyści finansowe, jakie można uzyskać dzięki odchudzeniu floty wózków poprzez zastosowanie pociągów Mizusumashi. To zależy od konkretnego wdrożenia, skali, specyfiki branży. W. Wąsik (WAMECH) podkreśla, że pierwszym z czynników wpływających na skalę oszczędności są odległości, dzielące magazyn komponentów oraz sekcje produkcyjne. Kolejnym aspektem jest ilość sekcji produkcyjnych oraz pojemników, które muszą być dostarczone, aby zapewnić ciągłość produkcji. Ostatnim jest czas taktu – jak często materiały muszą być dostarczane na poszczególne stanowiska. – Elementem poprzedzającym ewentualne wprowadzenie pociągów logistycznych i rezygnację ze stosowania wózków widłowych powinna być dokładna analiza transportu wewnętrznego – najlepiej poprzez sporządzenie mapy przepływu materiałów. Dodatkowymi elementami istotnymi z punktu widzenia zmiany logistyki wewnętrznej jest sprawdzenie wagi pojemników oraz szerokości ścieżek transportowych – te aspekty także determinują możliwość użycia pociągów transportowych. Na potrzeby wstępnego sprawdzenia potencjalnej optymalizacji firma WAMECH stworzyła „Kalkulator optymalizacji logistycznej”, który zamieściliśmy na stronie internetowej. Narzędzie to pozwala na szybką, wstępną ocenę zasadności zmiany logistyki wewnętrznej i może stanowić pierwszy krok ku drodze wdrożenia transportu materiałów przy użyciu pociągów logistycznych – informuje W. Wąsik.
 
fot Wanzl IMG 7796

Karolina Kruczek z Działu realizacji, LKE Polska, zaznacza, że aby ukazać oszczędności, jakie niesie za sobą wdrożenie systemu pociągu logistycznego, przeprowadzono symulację w oparciu o dane rzeczywiste pewnego przedsiębiorstwa. – Obszar hali montażowej, składającej się z trzech osobnych linii montażowych, jest obsługiwany przez trzech operatorów wózków jezdniowych. Każdy z nich dostarcza komponenty z „supermarketu” na jedną linię. Operator jednorazowo może zasilić jedno stanowisko robocze w jeden komponent (paleta, karton) z uwagi na ograniczoną ładowność wykorzystywanego środka transportu. Operatorzy wózków dzielą ze sobą części tras, są to wąskie korytarze między liniami, co może prowadzić do kolizji lub przestojów, kiedy jeden musi poczekać, aż drugi opuści wspólny korytarz. Symulacja przeprowadzona dla czasu jednej zmiany roboczej przy aktualnym systemie transportowym wykazała, że dziennie operatorzy pokonują łącznie ok. 6 km, a puste przejazdy (bez żadnego załadunku) to prawie 30 proc. wszystkich kursów. Symulacja, w której zmieniono środek transportu wewnętrznego z wózków jezdniowych na pociąg logistyczny z trzema wagonami (zachowując ilość zleceń i kolejność zaopatrywania stanowisk roboczych), wykazała, że liczba pokonywanych kilometrów w ciągu zmiany roboczej to tylko 1,6 km, natomiast puste przebiegi są bliskie zeru. Poza oszczędnością czasu i kosztami eksploatacyjnymi oraz osobowymi, pociągi logistyczne zwiększają bezpieczeństwo w hali, nie ma już możliwości kolizji z innym środkiem transportu – mówi K. Kruczek.
 
Do wyboru

Na targach LogiMAT firma Wanzl zaprezentowała rozwiązanie transportowe dedykowane głównie dla przemysłu. Chodzi o zaopatrywanie materiałowe w trybie milk run. W ofercie ma np. transportery paletowe oraz wagoniki półkowe KT1, KT2, KT3 czy KT4, mogące służyć zarówno jako pojedyncze, ręczne zestawy transportowe czy wózki kompletacyjne, a które dzięki możliwości doposażenia w dyszel oraz zaczep dyszla, mogą pracować również jako wagoniki.
W ofercie firmy WAMECH znajdują się trzy standardowe systemy logistyki wewnętrznej – E, V oraz C-LINER. Składają się z platform transportowych oraz gamy wózków – różnego przeznaczenia, rozmiarów i typów. Każdy z oferowanych systemów może być modyfikowany na życzenie klienta, chociaż w wersji „bazowej” zostały one zaprojektowane w taki sposób, aby sprostać wymaganiom większości zakładów produkcyjnych. Producent podkreśla, że wszystkie systemy są w 100 proc. mechaniczne, co pozwala zarówno na znaczące obniżenie kosztów eksploatacji, jak i zapewnia ich wysoką bezawaryjność. – Każdy ze standardowych systemów jest udoskonalany i rozbudowywany o kolejne elementy. Tylko w przeciągu ostatnich kilku lat system E-LINER przeszedł kilkadziesiąt modyfikacji, dzięki czemu stał się jeszcze lepszy z punktu widzenia eksploatacji, ergonomii oraz funkcjonalności. W bieżącym roku wprowadziliśmy także w dużych platformach V-LINER system aktywnej trakcji – w pełni mechaniczne sterowanie czterech kół przy pomocy ruchu kątowego dyszla. Szeroka oferta komponentów dodatkowych, dedykowanych platformom, została również wzbogacona o system bezpieczeństwa SLS™ (Safety Light System™) – elektroniczny system optycznego lub/i dźwiękowego wskazania poprawności dokowania wózka, zintegrowany z hamulcem awaryjnym ciągnika, powodujący natychmiastowe unieruchomienie pociągu w przypadku wykrycia ich nieprawidłowego połączenia – podkreśla W. Wąsik (WAMECH), zaznaczając, iż przewagą rynkową systemów oferowanych przez WAMECH jest szeroka gama dedykowanych wózków i ich akcesoriów, współpracujących z platformami E, V i C-LINER (dostępne są wózki lekkie, o uproszczonej budowie i podstawowej funkcjonalności, wózki KLT do transportu małych pojemników oraz GLT przeznaczone dla dużych obciążeń w wariantach stałych, uchylnych i obrotowych).
 
E Liner 1

– Produktowe portfolio firmy LKE można podzielić na trzy główne kategorie: intralogistykę, logistykę dystrybucji oraz logistykę Floor-To-Floor. Najbardziej rozbudowana oferta znajduje się pod szyldem intralogistyki i od strony produktowej możemy zaproponować zestawy transportowe, między innymi wózki platformowe, paletowe, taksówkowe, KLT czy podstawy jezdne. Dzięki praktycznie bezawaryjnemu i unikatowemu w konstrukcji systemowi wirtualnego dyszla i sprzęgła wszystkie wózki charakteryzują się bardzo dobrymi parametrami toru jazdy. Na swoim koncie mamy wiele niestandardowych projektów, a posiadane doświadczenie pozwala nam pomóc klientom w doborze odpowiedniego dla nich rozwiązania. Jeśli żaden z gotowych projektów nie pasuje idealnie do problematyki zagadnienia, współpracujemy z klientem w celu opracowania nowej konstrukcji – informuje F. Twardowski (LKE Polska). Dzięki temu proces produkcyjny nie zostaje zmieniony, usprawnieniu ulega jedynie sposób dostarczenia niezbędnych materiałów do stanowisk roboczych – zgodnie z życzeniem klienta.

Ł. Kobus (WDX) informuje, że w ofercie WDX S.A. znajdują się ciągniki oraz wagony (produkty marki Crown). TC3000 charakteryzuje się zastosowaniem silników w technologii AC, systemów ekonomizujących użytkowanie, takich jak e-Gen Braking, elektroniczne sterowanie, system dostosowujący prędkość w zakrętach oraz rewolucyjny system diagnostyczny wózka Access 123. Ciągnik można wyposażyć w szereg usprawniających pracę dodatków (Work Assist). Crown TC3000 został zaprojektowany do pracy z ładunkiem do 3 t.

Hyster Europe ma w ofercie nowy elektryczny ciągnik holowniczy LO5.0T. Uciąg wynosi 5 t. Zapewnia prędkość do 7 km/h z ładunkiem oraz 12 km/h bez ładunku. Wyposażenie stanowią silniki trakcyjne (2,6 kW) prądu zmiennego, baterie 24 V (465 lub 620 Ah) oraz układ hamowania rekuperacyjnego. Konstrukcja obejmuje uniwersalny kołnierz, odpowiedni do wielu typów złączy. Pojazd bazuje na wprowadzonej niedawno konstrukcji wózka niskopodwoziowego do kompletacji i obejmuje elementy obsługi wzorowane na kierownicy skutera. Kierownica z przyciskami obsługiwanymi opuszkami palców jest zamontowana na odchylanej płycie (ograniczenie ruchów rąk i ramion operatora).

Jungheinrich oferuje ciągniki z silnikami wykonanymi w technologii prądu zmiennego (24 V), kierowane JetPilotem. Bezpieczne pokonywanie zakrętów ułatwia system Curve Control oraz sterowanie impulsowe SpeedControl. Wśród holowników jest 3-tonowa maszyna EZS 130 z opcjonalną możliwością zdalnego odblokowania zaczepu bezpośrednio ze stanowiska operatora. EZS 130 przeznaczony jest do transportu wagoników o masie do 3 t. Szerokość 600 mm sprawia, że jest on odpowiednim pojazdem do pracy w wąskich korytarzach roboczych i ciasnych pomieszczeniach. Istnieją trzy warianty zaprogramowania parametrów pracy. W ofercie jest też EZS 6250, przeznaczony do transportu przyczep o masie do 25 t.
 

W gamie produktów Yale znajduje się uniwersalny model elektrycznego ciągnika do zestawów transportowych – MO50T. Na uwagę zasługuje m.in. duża, przestronna kabina z czujnikiem wykrywającym obecność operatora na całej powierzchni platformy, kierownica typu „scooter”, której konstrukcja wymaga zaledwie minimalnej siły do kierowania wózkiem – przy czym obsługa kierownicy jest intuicyjna nawet dla mniej doświadczonych operatorów. Automatyczna redukcja prędkości na zakrętach oraz hamowanie regeneracyjne – to tylko niektóre ze standardowych funkcji, jakie posiada wózek serii MO50T. Maszynę można wyposażyć w różnorodne zaczepy, umożliwiające połączenie z wieloma rodzajami przyczep transportowych. – Różnorodność towarów przewożonych zestawem transportowym wymaga także przyczep lub stelaży transportowych o różnym kształcie i funkcjonalności. Klient ma do dyspozycji standardowe zestawy transportowe, oferowane przez fabrycznych producentów tego typu osprzętu, może również otrzymać indywidualnie zaprojektowane zestawy do konkretnego rodzaju aplikacji i transportowanych towarów. Możliwe są również modyfikacje do zestawów obecnie używanych przez danego klienta, prowadzone pod odpowiednim nadzorem technicznym – usłyszeliśmy w firmie Emtor.

Michał Jurczak
 
REKLAMA

Zapisz się do naszego newslettera

Więcej na temat

Nadchodzi nowe rozwiązanie w transporcie drogowym
Kolejowy transport towarowy remedium na pandemię
Sytuacja na rynku pociągów kontenerowych w 2021 r.
Nowy Jedwabny Szlak bardziej przyjazny środowisku

Nasze czasopisma

top logistyk 2020
mid 20202
Logo KAIZEN rgb
 

Aktualności

Biblioteka Tekstów